Sopockie nagrania

Źle się dzieje, że nie uregulowano do tej pory przedsiębiorczości nagraniowej. Istna partyzantka w tej branży. Za każdym razem inna wykładnia, inne reakcje prokuratury, odmienne komtenarze med iów. Za pierwszym razem było najprościej. Kiedy Michnik nagrywał Rywina, od początku wiadomo było kto gra dobrego, kto złego. Ale już jak agenci CBA nagrali posłankę Beatę, która…